wtorek, 31 stycznia 2012

Chapter 3.

       Nadszedł dzień przeprowadzki. Wstałam rano, ogarnęłam się, sprawdziłam czy wszystko wzięłam i zniosłam walizki na dół. Zjedliśmy szybko śniadanie, bo nie chcieliśmy się spóźnić na pociąg. Wybraliśmy podróż tym środkiem transportu, ponieważ było wygodniej. Nasze rzeczy dojadą prawie równo z nami, ponieważ wynajęliśmy firmę oferującą usługi przy przeprowadzkach. Tak było łatwiej. Odjazd był dopiero o 12, więc przeszliśmy się na dworzec. Z naszej dzielnicy, Ocean Village*, do dworca było 30 minut pieszo. Przeszliśmy Oxford Street**, mijając wszystkie nasze ulubione restauracje, następnie Bernard Street, Castle Way, no i Portland Terrace. Portland Terrace to taka jakby ulica handlowa, znajdują się tam sklepy, wielkie centrum handlowe West Quay, Starbucks.. Eh, wspomnienia. No trudno, nie czas płakać, teraz liczy się tylko nowe życie. W Londynie. Przeszliśmy się całą Portland Terrace i szliśmy Western Esplanade. Doszliśmy do dworca. Było mi smutno, że opuszczamy miasto, no ale.. Jak już mówiłam liczy się tylko nowe życie. Do odjazdu pociągu mieliśmy jeszcze jakieś 10 minut, więc zdążyliśmy kupić bilety i kawę z automatu. Nie była taka pyszna, jak ta w Starbucksie, ale zawsze to jakaś. Odbiję to sobie w Londynie :) W końcu nadjechał pociąg. Wsiedliśmy do niego i zajęliśmy miejsca. Wyjęłam swojego iPhone i włączyłam iPoda. Włożyłam słuchawki do uszu. Popłynęła z nich piosenka The Fray - Look After You. [posłuchaj tu]. Podróż miała zająć nam około dwie i pół godziny, więc było przed nami jeszcze dużo drogi. Dobrze że zaktualizowałam sobie swoją playlistę.. Czas płynął bardzo wolno, więc w końcu zasnęłam.
Obudziłam się przed samym Londynem. Za 10 minut mieliśmy dojechać na dworzec Victoria Station. Gdy w końcu zobaczyłam peron dworca ucieszyłam się i ruszyłam do drzwi. Wysiada na nim zwykle mnóstwo ludzi, więc trzeba wyjść przed innymi, jeśli chce się wyjść z dworca szybko. Wiem, bo parę razy już byłam w Londynie. Wyszliśmy z pociągu i udaliśmy się do wyjścia z dworca. Poszliśmy na postój taksówek. Po drodze minęliśmy Starbucksa, do którego oczywiście ja i Coll udałyśmy się po nasze ulubione Caramel Macchiato. Sprawa oczywista, nie mogło obyć się bez tego. Nie będę przecież cały dzień siedziała na kawie z automatu na dworcu, co to to nie. W każdym bądź razie wsiedliśmy do taksówki. Dojechaliśmy do naszego mieszkania na Mayfair. Nowego mieszkania. Podobało mi się nasze nowe mieszkanie. Było urządzone bardzo nowocześnie i kolorowo. Miało 3 sypialnie, 3 pokoje 'gościnne' ( po angielski nazywa się to reception room -dop.aut.) i 4 łazienki, czyli było całkiem sporawe. Mój pokój był całkiem fajny. ( tak wyglądał ) Wiedziałam, że niedługo i tak przerobię go po swojemu. Dobrze, że szafa była duża.. Pomieści wszystkie szpargały, które ze sobą zabrałam :D . Usiadłam na łóżku. Było bardzo miękkie - lubię takie. Po chwili do mojego pokoju wbiegła uhahana Coll.
- No i co, siostrzyczko? Podoba Ci się Twój pokój?
- Hm, może być. A Tobie? - Spytałam.
- Twój? Świetny! Ale mój lepszy :D
- Ta jasne. - powiedziałam i wzruszyłam ramionami.
- Chodź, pokażę Ci! - Wybiegła z pokoju, ciągnąc mnie za sobą.
Jej pokój był bardzo ładny ( wyglądał tak ). Był dużo większy od mojego, ale ja nie za bardzo przepadam za dużymi wnętrzami, więc mój mi odpowiadał.
- Hm, ładny. - Powiedziałam i usiadłam na jej łóżku. Przyglądałam się jej pokojowi dokładnie. Jasny i wesoły - dokładnie taki jak ona. Totalne przeciwieństwo mnie. Byłam raczej cicha i skryta, bałam się wyrazić swoje zdanie. I taki też był mój pokój - spokojny, ułożony. Innymi słowy - wszystko było takie, jakie powinno być. I bardzo nam to pasowało.

--------------------------------

SKOŃCZYŁAM, TADAM. Jakiś długi ;ooo
whatever, piszę go od niedzieli... ;o
no i nie mam czasu, następny jutro.
PS. quiz! z jakiego miasta przeprowadza się Paige? :D Hm... kto wygra dostanie... dedykację do rozdziału xd

A. <3

*oryginalna ulica, nie chodzi jednak o tą w Londynie :D

10 komentarzy:

  1. Nie mów, że nikt nie czyta, bo JA CZYTAM! ;D
    A Coll ma zajebisty pokój, chcę taki *_*
    Czekam na dalszy rozwój akcji! <3

    PS ie chce mi się nawet zgadywać skąd się przeprowadziła, sorry XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama wybierała, haha <3
      może dzisiaj będzie nowy, ale nie obiecuję :D
      no tak, tak. Ty czytasz, racja, ale Twój więcej osób czyta, to jest nie fair :<

      Usuń
  2. Wspaniałe opowiadanie ! Właśnie skończyłam czytać i nie mogę doczekać się dalszej części ; D A co do quizu to, czy przeprowadziła się z Camden ? Pewnie się mylę, ale spróbować można ; p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łaał, bardzo dziękuję za tak miły komentarz :)
      Dzisiaj pojawi się nowy rozdział, a jutro walentynkowy 'jednostrzałowiec', mam nadzieję, że Ci się spodobają :)
      Nie, Paige nie przeprowadza się z Camden. Ale masz rację, spróbować można :)
      Pozdrawiam <3

      Usuń
  3. Mi się bardzo rozdziały podobają :D Ale znając Ale ( jezu jak to wyszło xd ) to rozdział będzie opóźniony xd. Weny życze! xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie Michale :)
      Dziękuję, no i nawzajem :D

      Usuń
    2. Hahaha, nie będzie? hahah xd ALE NIE! Jak Ala mówi, że nie będzie opóźniony, to nie będzie xd

      Usuń
    3. ten komentarz jest bez sensu.

      Usuń
    4. Ja tam sens w nim widze xd

      Usuń
    5. ja nie, ale whatever.

      Usuń